28 gru 2013

9

 Na dole bardzo warze informacje ;(


W nocy obudziły mnie tak jakby walenie do drzwi. Schowałam się bardziej pod kołdrą ale to coś w ogóle nie przestawało po długim namyśle poszłąm do Louisa w końcu on jest najbliżej mnie. Klękłam obok łóżka i delikatnie potrząsałam jego dłoń... nic, mocniej... nic. Zaczęłam myśleć co mam zrobić.
-Louis bo ktoś auta ukradł- powiedziałam ud do ucha
-co?-  od razu się obudził
-nic tylko coś się tłucze i się boje. Mogę z tobą spać?- zrobiłam słodkie oczka
-choć- pociągną mnie za rękę
-po co a jak to coś groźnego?- tak bo ja od razu przewiduje najgorsze
-ta na pewno- otworzył drzwi i coś było na tarasie rzuciłam się na jego ramiona bo znowu się zatłukło.-nie wiedziałem że króliki są straszne- znaczą się śmiać
-jak to królik- delikatnie spojrzałam za siebie dalej nie puszczając go z uścisku. Tak to był królik, oblałam się czerwienią i odsunęłam się od niego nagle moje palce stały się strasznie interesujące.
-choć- obią moje ramie miałam iść do swojego łaszka ale on mnie zatrzymał- gdzie idziesz?
-spać- odpowiedziałam jak by to było oczywiste bo było
-do mnie śpisz ze mną pamiętasz- pociągną mnie do siebie
-haha ale to było przed słodkim potworem- powiedziałam
-ale ja mnie obudziłaś to należy mi się nagroda- dałam za wygraną chciałam się po prostu położyć spać legliśmy na łóżku po czym już prawie usnęliśmy  ale znowu zaczęło się tłuczenie ,ale jak by ktoś spadł z łóżka.
-nie wmówisz mi że to był królik- powiedziałam patrząc się w górę gdyż spałam na bardzo wygodnej klace piersiowej Loui.
-no nie- zaświecił lampkę i przed nami na podłodze zwijał się z bólu Niall a An się z niego śmiała- a wam co?
-n-ni-nic- mówiła An przez śmiech
-bardzo śmieszne- powiedział Niall
-ej ja chce cie sobie robić dobrze to nie tu po 1 ludzie próbują spać. Po 2 nie przy wszystkich-naśmiewał się Lou a ja zaczęłam się śmiać.
- po 1 nie mam zamiaru tego robicie a po 2 co wy robicie razem w jednym łóżku?- spytała An
-Em się bała to ją przegarnąłem- pokazał jej język
-punkt dla ciebie- przyznała- Niall odwal się idę do Liama- An zeszłą z loszka i poszła do Li a Loui zgasił światło.
-powiedzieć jej że moje uszko jest wolne?-spytałam
-nie ma potrzeby przynajmniej Liama tym się uszczęśliwi- powiedział i już po 2 minutach odpłynęliśmy w krainę morfeusza.

Obudziłam się chyba jako 3 bo Zayna i Car już nie było. Delikatnie się podniosłam by nie obudzić Loui.
-gdzie się pani wybiera- spojrzałam za siebie jednak nie byłam 3 tylko 4 Loui już nie spał.
-ubrać się umalować uczesać- zaczęłam wyliczać
-po co tak pięknie wyglądasz- pociągną mnie a ja z powrotem leżałam na jego torsie.
-ta już się widzie włosy w każdą stronę po prostu masakra- zaczęłam się dołować
-wymyślasz-powiedział gładząc moje włosy
-jak wy pięknie razem wyglądacie gołąbeczki- usłyszeliśmy głos Harrego. Obróciliśmy się w jego stronę i mieliśmy minę w stylu WTF?-nie patrzcie się tak my tak samo mieliśmy 
-JA sprawdź czy nie ma gorączki- poprosiłam- że ja z nim no błagam
-a co ci się we mnie nie podoba?- spytał
-nie pasujemy do siebie- przejechałam palcem po jego torsie 
-no tu się zgodzę- przyznał
-przeciwieństwa się przyciągają- kontynuował
-Harry bo zaraz wezmę cię do lekarza bo majaczysz- zwróciłam się w jego stronę.  Poszłam do kuchni a zaraz potem wszyscy tam wstali oprócz An.
-Li co ty taki szczęśliwy?- spytała Car
-An ze mną spała- powiedział bardzo szczęśliwie. Wszyscy zrobili minę WTF? a ja z Lou im wszystko wytłumaczyliśmy.

Siedzieliśmy na polu w kółko i graliśmy w butelkę.Wypadło na mię a kręcił Loui.
-pociągam cię?- no to mnie zaskoczył
-nie- powiedziałam stanowczo. Zaczęłam kręcić wypadła na Harrego
-prawda czy wyzwanie?-spytałam
-wyzwanie- powiedział niepewnie
-em... może przytul mnie nic więcej mi nie przychodzi- przyznałam. Harrord wstał i mnie przytulił- zaliczone- Po 4 osobach wypadło na mnie a wyzwanie zadał mi Niall
-śpisz dziś z Loui a ja zajmuje twoje uszko- powiedział bez zastanowienia. Ja na buzi miałam niezły kaprys.
-muszę?
-tak- uśmiechną się
-nie mów bo dobrze ci się ze mną spało- Louis puścił mi oczko.
-ym... nie
______________________________________________________________
Długi rozdział tak jakoś wyszło. Smutam bo pod ostatnim rozdziałem jest tylko 1 kom a dobrze wiecie że codziennie staram się dodawać rozdziały.  Rozdziału na pewno nie będzie w sylwestra a w poniedziałek to nie wiem.                    

3 komentarze: