8 mar 2014

37

-powiesz o co poszło?-spytałam 
-ponuciłem się z nim- powiedział bez żadnych emocji
-aha ok, a dokładniej?-wyduszę to z niego
-no bo śmialiśmy się z nich i dostałem-przewrócił oczami-a i uważaj na siebie
-bo?-podniosłam brew do góry
-powiedział że zapłacę za to tobą-przeniósł mnie na jego kolana i trzymał jakbym miała zaraz uciec
-nic mi nie zrobi-puściłam mu oczko 
-dlaczego wy tak się kochacie?!- w salonie pojawił się Harry
-a co zazdrościsz?-spytałam 
-nie bo mam JA-pokazał mi język 
-ale nie masz Em-Louis poruszał zabawnie brwiami 
-kto nie ma Em?-w salonie pojawiła się JA
-Harry-odpowiedział
-o mój Harry jest zazdrosny-usiadła mu na kolanach
-my spadamy-Louis wizą mnie na ręce a ja zrobiłam pytającą minę. Postawił mnie w garderobie i wyciągną jakieś ciuchy. Rzucił mi je mówiąc- ubierz to 
-a po co?-podniosłam brew do góry 
-zobaczysz. Dobierz jeszcze biżuterie , ja nie umiem-uśmiechną się i wyszedł. Zrobiłam się na bóstwo. Zeszłam na du i podeszłam do Louisa 
-to jedziemy?-spytał 
-no-przytaknęłam. Wyszliśmy z domu i po chwili siedzieliśmy już w aucie. Po przejechaniu autostrady przyszedł czas na drogę, otoczoną z każdej strony lasem-gdzie ty mnie wywozisz? 
-zobaczysz-zaśmiał się. Po 15 minutach byliśmy już na miejscu. Czyli na wielkiej polanie. Wyciągną z bagażnika koc i koszyk.-choć
-kochanie no powiedz po co my tutaj?-spytałam
 -odpocząć od rzeczywistości-rozłożyliśmy koc i usiedliśmy na nim. Oparłam się o kolana Louisa. Słuchaliśmy ciszy po chwili Louis wyciągną truskawki i nutelle. Mniam... Leżeliśmy na kocu i śmialiśmy się z wspomnień. Wszyscy uważają ,że Louis to człowiek bez serca. Wcale tak nie jest, jest miły, opiekuńczy to że ma tatuaże i nie ufa każdemu to chyba o niczym nie świadczy. 

Rano wstałam o 12. Zrobiłam puraną toaletę i ubrałam się. Zeszłam na du a tam wyskoczyły na mnie dziewczyny. 
-nie, tak nie pojedziesz na górę przebrać się i jedziemy- krzyknęła JA a ja kompletnie nie wiedziałam o co chodzi 
-gdzie jedziemy?-spytam 
-na sesję- An przybiła sobie face-plam 
-aaa... Już biegnę- wybiegłam na górę. Przebrałam się i umalowałam. Włosy zostawiłam rozpuszczone. Z powrotem znalazłam się na dole a dziewczyny zmustrowały mnie dokładnie. 
-i teraz jest super!-krzyknęła Car i już byłyśmy w drodze. Na sesji było bosko tyle ludzi się mną zajmowało. A jakie zdjęcia piękne. Wyszłam na chwile po sok a dziewczyny za ten czas rozmawiały z fotografem. Nuciłam pod nosem piosenkę Michaela Jeksona i szłam uśmiechnięta do sklepu. Nagle poczułam jak ktoś zasłania mi buzie i zaciąga do ciemnej uliczki już po chwili byłam w aucie. Próbowałam krzyczeć wierciłam się ale nic z tego. Wyciągnęli mnie z auta i zaciągnęli do szopy a następnie przywiązali do krzesła. Zaczynając od nóg potem brzuch i nadgarstki. Odkleili mi buzie a ja zaczęłam krzyczeć. Uderzył mnie w policzek i użył nowej taśmy aby znowu zakleić mi buzie. 
-czekaj szef zaraz przyjdzie-powiedział. Nie wiesz zwieje bo mam jak-mówiłam w myślach. Wyszedł a jakieś 15 minut później w pomieszczeniu pojawił się Dan z...
_____________________________________________
Jest! Pisałam go 3 godziny bo starałam się bezbłędnie. Tak przejęłam się tamtym komentarzem pod ostatnim rozdziałem i płakałam. Wszyscy mi mówią że nie mam o co ale ja jestem blondynką.  Dobra ja chce się upewnić więc:

5 komentarzy następny rozdział i napiszcie dlaczego to czytacie :*
 Przepraszam za błędy.  

14 komentarzy:

  1. No okey, wiem, że się starasz, ale te błędy są na prawdę okropne. Zwracaj uwagę na przecinki, pisz "dół" a nie "du" itp., a będzie dobrze :) Serio po prostu musisz nad błędami popracować, a będzie dobrze. Najlepiej jakby ktoś, kto się na tym dobrze zna ci sprawdzał. Spokojnie będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze świetny rozdział ;). Chciała bym jednak powiedzieć coś na temat poprzedniego komentarza. Ja wszystko rozumiem, są osoby które drażnią błędy ortograficzne. Jednak wspomnę o tym,że Gosia jest osobą której się NIE WYTYKA BŁĘDÓW (myślę, że wszyscy dobrze wiedzą o co mi chodzi). Proszę, zanim napiszecie takie komentarze zastanówcie się nad nimi. Bo ona czytając każdy jeden taki komentarz, traci chęć do wszystkiego, a przecież te błędy to nie jej wina. Może nie wszyscy o tym wiedzieli, teraz już wiedzą. Mnie też czasem denerwują przekształcone słowa, lecz nie mówię jej o tym. Blog jest świetny, błędy okropne. Wydaje mi się, że to treść się liczy. A jeżeli chodzi o błędy to Gośka, jak znam życie, zacznie nad tym pracować... =)
    ~Stonka~

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i jeszcze 1 nie martw się tym że są drobne błędy bo nie warto ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. o Boże ciekawe co będzie dalej i kto ją porwał i jak Lou zareaguje nie moge się doczekać następnego dawaj szybko J.T.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam arz kolerzanka poprawi mi błędy i dodam wam rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż*
      koleżanka*
      :)

      Usuń
    2. co ty do niej masz nawet w komentarzach SERIO LOL J.T.

      Usuń
    3. i zachowujesz się jak dziecko J.T.

      Usuń
    4. Ja jak dziecko? Serio? W tym momencie to ty jesteś żałosna. Po prostu nie mogę patrzeć jak ktoś robi błędy w wyrazach takich jak "aż" czy "koleżanka". Rozumiem nie każdy jest miszczu ortografii itp. no ale takie wyrazy to podstawa i wstyd jak źle się je pisze.

      Usuń
  7. A tak w ogóle to skąd mam wiedzieć, że GOSIA jest taka wrażliwa? Nie znam jej. Tego bloga zapewne nie czytają tylko jej koleżanki czy coś, bo to jest w internecie, a internet jest dla wszystkich. I nie wiem, że Kasia jest wredna, Gosia wrażliwa, a jakaś Paula otyła. Serio ludzie to XXI wiek, a nie średniowiecze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wiedząc wszystko z waszych komentarzy nie zgadzam sie znikim a raczej pragnę na wszystkich pokrzyczeć . Więc zacznijmy . Myślę że jeżeli ktoś nie wiedział o tym że Gosia jest kimś komu się błędów nie wytyka , bo szczerze też nie wiedziałam nie powinien zostawać ochrzanu bo chyba miała prawo nie wiedzieć . Po drugie do ,,obrońców " zrozum...zrozumcie że niektórzy jak widzą błędy wkurzają się , po prostu nie trawią ich okey ? Po trzecie do ,,oskarżycieli ...oskarżyciela . Rozumiem że drażnią was błędy i chcecie je poprawić žeby autorka zapamiętała pisownię . Ale kiedy wytykacie te błędy na każdym kroku to zaczyna się denerwujące .
    No to tyle ode mnie , mam nadzieję że zrozumieliście przekaz bo jak nie to normalnie zabiję . Ho ho ho od kiedy ja taka poważna ?!
    Anonim

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z poprzedniczką :) Iwona




    OdpowiedzUsuń