17 gru 2013

4

Staliśmy z boku i rozmawialiśmy o tym kto ma się z Lou. O kazało się że to ktoś nowy. Koło nas plątały się dziewczyny podobne do mnie zanim trafiłam do domu chłopaków i dziewczyn.
-zaraz wybuchnę- szepnęła An
-bo?- spytałam
-jak jeszcze jedna będzie go macać a przy o kazi mnie to je osobiście uduszę-powiedziała już głośniej a ja wybuchłam śmiechem-Louis błagam wsiadaj już do wozu.
-ok- uśmiechną się i wsiadł do wozu o którym można sobie było tylko pomarzyć. Podjechał na linie start i już na środek wyszła dziewczyna która po kolei dawała znaki do startu. I już ich nie było Louis wykonał na zakrętach pare sztuczek dola popisu i już był na mecie mniemało może 15 minut a taki super przepisowy kierowca pokonał by tą trasę w 35. Wyszedł z wozu a do niego pobiegły jego fanki. Obrócił oczami i je szybko ominą i już stał koło nas.
-jedziemy na piwo?-spytał
-my odpadamy- powiedział Harry
-a ty?- zrobił słodkie oczka
-ja i Em jedziemy- powiedziała An a Zayn z Car pokiwali przecząco głową
-ej no co wy ok mam 2 moje dziewczyny więc spoko- uśmiechną się sztucznie
-y... czekaj coś tu nie gra- An udaje że myśli- że TWOJE dziewczyny
-no- pokiwał twierdząco głową- dobra chodźcie do wozu

Bawiliśmy się w najlepsze siadłam sobie z An przy stoliku bo już wymiękam ale ok. Nagle usłyszałam dobrze znany mi głos aż podskoczyłam ze strachu.
-co panienka tu robi
-nie twój interes- powiedziałam starając ukryć strach
-Em kto to?- spytała An  
-to jest Rihanna- powiedziałam cicho
-że ta szmata?- znów zapytała
-jak przepraszam- zwróciła się do niej i podeszła bliżej dopiero teraz zauważyłam że jest pijana bo ledwo co się trzyma na nogach.
-szmata- powiedziała głośno i wyraźnie
-pożałujesz- wzięła szklankę i chciała ją rozbić na jej głowie ale się jej wyślizgnęła i trafiła na nogę odłamki szkła wbiły się w nogę An
-pojebało cie!- krzyknęłam i popchnęłam ją na tańczący tłum-nic ci niej jest
-boli jak chorea- powiedziała przez zaciśnięte zęby
-idę po Louisa nie ruszaj się z tond- odwróciłam się ale potem zrobiłam drugie pół porażenie-nie że byś nie mogą czy coś... a tak idę- szłam przez tłum roztańczonych i wreszcie zobaczyłam Louisa jak wymienia ślinę z blondynkę. Stanęłam obok nich i mocną zakaszlałam co sprawiło że się od siebie oderwali.
-co?- spytał niezadowolony Louis
-mały problem dobra nie mały- podrapałam się po karku
-jaki?- znowu spytał. Próbowałam uświadomić tej dziwce żeby sobie poszła ale nie dotarło
-i to ja jestem ta głupia. Spadaj!- ona przewróciła oczami i odeszła- An ma skrwawioną nogę.
-bo? Co się stało?- był przestraszony
-Dziewczyna Carlosa się z nią pokuliła i oberwała szklanką- pociągnęłam go za rękę w stronę An. Siedziała i zwijała się z bólu
- boże zabije szmatę choć zabieramy cię do domu- wziął ja na ręce i wyszliśmy z klubu ja z An siedzieliśmy na tylnym siedzeniu i próbowaliśmy jakoś powstrzymać krwawienie. Gdy dojechaliśmy na miejsce Louis z powrotem wziął ją na ręce. W salonie rozdzieliśmy spodnie i było gorzej niż strasznie.
-ją trzeba wsiąść  do szpitala- odkryłam Amerykę
-nie- powiedzieli równo
-bo? chcesz żeby się wykrwawiła?-spytałam
-nie ale nie możemy-odpowiedział
-tak to poczekaj aż ją na montażu będziesz odwiedzać!kżyknełam
-nie rozmierz że nie możemy!-on tęż krzykną
-tak a dlaczego?!-to już się przerodziło w kutnie
-bo ona jest poszukiwana porwano ją kiedyś a ja ją wygrałem!-cały czas kżyczał
-to weź coś wymyśl bo tu to tylko czeka na śmierć- wykołatałam o on walną mnie z liścia. Zaryczana wybiegłam na górę.
*** POV An***
-Pojebało cię tyle co zdobyliśmy jej zaufanie nareszcie zaczęła się uśmiechać a, ty ?!-krzyknęłam pomimo tego że przez ten cholerny bul ledwo co mówię.
-poniosło mnie- powiedział bez uczuć
-poniosło?! Ić ją przeproś szybko- rozkazałam
*** POV Emmy***
Ryczę na łóżku myślałam że on jest inny ale nie on i Carlos to to samo. Już nikomu nie mogę zaufać nikomu! A ja byłam taka naiwna. Nagle ktoś zapukał do drzwi nic nie odpowiedziałam. Boje się! Drzwi się otworzyły a ja zamknęłam oczy i tak jak bym je miała otwarte to bym nie zobaczyła kto to bo leże tyłem.
____________________________________________________________________________________
I jak? Troszkę więcej się dzieje. Dzięki za komentarze.                      
   

8 komentarzy:

  1. Czekam na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy piąty rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  3. Juhhu :) Kiedy rozdzial ? A tak wgl w swieta bedziesz pisac ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie pisalam ci jeszcze komentarzy ale widze że to dla ciebie wazne wiec wprost mówię swietny ale odnosnie tego bloga
    http://hcerzyc.blogspot.com/2013/11/rozdzia-6.html?m=1. znalazlam go i widze że tez jest twoj wiec takie pytanie piszesz go jeszcze bo nwm czy juz go niesprawdzac czy bedziesz pisac . I sorry że w tam tym opowiadaniu nie pisze kom ale nie mozna z anonimka to tyle jeszcze raz swietnie . Sorry że taki dlugi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak piszę ale na razie zajmuje się tym blogiem bo nie jest tak idealny jak bym chciała.

      Usuń
  5. Obiecalas Rozdzial niecierpliwie czekam :)

    OdpowiedzUsuń