12 kwi 2014

49

     Ciemny las i ja biegnąca przez niego. Z policzka kapała mi krew po spotkaniu z gałęzią a moje ubrania były całe brudne i podarte. Wbiegam na drogę uprzednio patrząc czy ktoś idzie za mną. Nikt... Zwolniłam i szłam jak mi się wydawało w dobrym kierunku. Spojrzałam w tył i zanim wróciłam do poprzedniej pozycji wpadłam na kogoś. Podniosłam głowę do góry a tam Eleanor. 
- twój koniec nadszedł - powiedziała wbijając mi nuż do brzucha.
 -Em, Em skarbie obuć się-głos Loui wybudzi mnie z koszmaru. Przyłożył dłoń do mojego czoła -ty cała płoniesz
-Louis dziwnie się czuje- pociągałam nosem 
 -jesteś chora skarbie-pocałował moje czoło-zaraz ci coś przyniosę.
Było mi niesamowicie zimno. Za zimno. A oczy nieźle mnie piekły. Wszystkie mięśnie miałam obolałe. Po 10 minutach Louis wrócił z sokiem, tabletkami i zwilżonym ręcznikiem. Podał mi tabletki i szklankę. Ja nie pytając o nic wszystko połknęłam i wróciłam do leżenia. Położył mi delikatnie okład i wrócił do leżenia obok mnie.
-zarażę cie-szeptałam 
-wole żebym to ja był chory a ty zdrowa. Ale ładnie ci z czerwonym nosem- pocałował czubek nosa
-spróbuj zasnąć
-postaram się- przytuliłam się do niego choć wymagało to dużego wysiłku fizycznego.-kocham cie 
-ja ciebie też- odłożył ręcznik na podłogę. 

Rano obudziłam się wcześnie ponieważ mój kaszel nie dawał mi spokoju. 
-już lepiej?-spytał gdy mój "budzik" przestał mnie męczyć 
-tak przepraszam że cie obudziłam- powiedziałam z ogromną chrypą 
-nie ma za co przepraszać zaraz An pójdzie po lekarza to ci receptę przepisze na leki- uśmiechną się słabo. Wstał i wyszedł ja postanowiłam otuli się bardziej gdyż było mi bardzo zimno. Niestety. Nie zauważyłam a zasnęłam. 
***POV Louis*** 
Zbiegłem na du i trafiłem wprost na An . 
-mam prośbę zaopiekujesz się Em ja pojadę po doktora?- spytałem
-oczywiście a nie lepiej jak ja pojadę a ty zostaniesz?-już chwytała trampki-ok. To idę zrobię jej herbatę -i weszłam do kuchni. Zrobiłem najlepszą cherbatę świata i do tego w ziołem termometr żeby sprawdzić czy ma gorączkę. Wszedłem na górę a ona smacznie spała. Uśmiechnąłem się pod nosem i położyłem wszystko na stoliku nocnym. Powoli kierowałem się do wyjścia ale się wybudziła. 
-Louis czekaj- powiedziała z ogromną chrypą. Obróciłem się na pięcie i podeszłe do niej. Usiadłem tuż obok niej. 
-sprawdź gorączkę-podałem jej termometr. Po chwili wydał charakterystyczny dźwięk. Wyciągnęła go i podała mi-37.8
-to nawet dobrze-słabo się uśmiechnęła. Podałem jej herbatę a ona ją prawie wypiła. Lekarz przyjechał po 15 minutach i dokładnie zbadał Em
-będzie zdrowa tu jest recepta- podał mi papierek- musi to jeść i dużo odpoczywać, i za tydzień dojdzie do sienie. 
***POV Emma***
Tak jak doktor mówił tak się stało. Po tygodniu wyszłam z łóżka ubrałam się w świeże ciuchy a po mnie nie było widać że jestem chora. Zbiegłam na du i zrobiłam śniadanie. Jakoś dziwnie cicho było wiem tyle że dziewczyny były na próbie. A reszta? No o to jest pytanie. Wyciągnęłam telefon i napisałam do An 
10. 25
Do: An :)
Gdzie jesteście
10.25
Od: An :)
Na akcji zaraz będziemy 
Po tym SMS zaczęłam się martwić. Zjadłam mój pierwszy posiłek, ogarnęłam dom a ich dalej nie było. Wreszcie o 15 się zjawili ale to co zobaczyłam. Wolałabym tego nie widzieć.
____________________________
MOŻE jutro następny. ;*
A jak wam się podoba ;) Już pisze na brudno nowie opowiadanie i dalej nie mam głównego bohatera. Głosować! A jak macie jakąś ładną modelkę która nadawała by się do głównej roli to proszę wysyłać imię i nazwisko w komentarzu  

3 komentarze:

  1. Rozdzial swietny....a co do aktorki to moze Selena Gomez lub Nina Nesbitt ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dół*
    Proszę cię, pisz dół, a nie jakiś du.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział booooski <3 Emm może chciałabyś żebym wykonała dla ciebie zwiastun lub może chcesz zapisać się na staż http://kolorowe-zwiastuny.blogspot.com/ Przepraszam za spam ale nie zauważyłam tutaj nigdzie zakładki spamownik czy coś :D

    OdpowiedzUsuń