5 kwi 2014

46

***POV Emma***
Siedziałyśmy zakneblowane tak, że nawet głupi to rozwiąże. Ja rozplątałam ręce Ab a ona mi potem pomogłyśmy reszcie i stałyśmy na równych nogach.
-jakie patałachy nie zabrali mi komórki. Napisze do Loui gdzie jesteśmy i zaraz nas uwolnią- An zaczęła pstrykać na telefonie a my szukałyśmy drogi ucieczki. Jedynym wyjściem było okno. Niestety nie dało się go otworzyć więc musiałyśmy czekać na chłopaków. Drzwi się otworzyły a w nich stał Nathan i jakiś 4 kolesi.
-o jakie modre dziewczynki i się uwolniły- powiedział z zadziornym uśmiechem-zabijcie tego co ich wiązał 
-Nathan ale...-nie dokończył
-Max nie ma ale. Masz go zabić- powiedział stanowczo . Podszedł do Ab a ja zasłoniłam ją ciałem-zejdź drogi księżniczko
-nie-powiedziałam stanowczo. On uderzył mnie tak, że sapałam
-ciebie nie kolaże kim jesteś?-spytał trzymając za brodę Ab 
-nie twój interes- powiedział An
-nie ciebie się pytam!-krzykną i walną ją z całej siły
-po co nas porwałeś?- spytałam 
-ja tu zadaje pytania!- podniósł głos. Zbliżył się do mnie i szepną do ucha- bo chce żeby on cierpiał
-kto?-spytałam cicho
-Louis-powiedział z zadziornym uśmiechem. 
-o nie prościej ich wypuścić i żeby coś powiedziały Louisowi?-spytałam a on się popatrzył w górę zastanawiając się. Puściłam An oczko żeby się zorientował o co chodzi. 
-no i mam wspaniały pomysł. Wy powiecie, że Em jest ze mną szczęśliwa i że się kochamy. Jeżeli nie wypełnicie zadania zabije ją.-powiedział cały czas miało ten uśmiech. 
-i on nam w to uwierzy jeszcze godzinę temu się pieprzyli-powiedziała An a w nim jakby coś pękło
-wasza w tym głowa żeby uwierzył bo inaczej na cmentarzu będziecie ją odwiedzać!-każde słowo krzyczał coraz głośniej
-wypuście je i odprowadźcie do wyjścia.
***POV Anne***
Staliśmy przed tym domem i czekałam na Louisa. JA i Car spanikowały i zaczęła płakać. Samochody chłopaków podjechali. Pobiegłam do Liama i zaczęłam płakać.
-oni ją mają nie odzyskamy jej nigdy! -szepnęłam 
-ciiiiiii- gładził moje plecy
-idę po nią- powiedział Louis a ja wyrwałam się z ramion Liama i zatrzymałam go.
-nie oni powiedzieli, że mamy ci powiedzieć, masz wiedzieć, że Em jest szczęśliwa z Nathanem i nie chce z tobą być. Jak ci tego nie powiemy i jak będziemy się starać ją, odzyskać to ją zabije.- wybuchła największą płaczu
-no już-przytulił mnie
-jedziemy?-spytałam
-pewnie-opowiedział 
-Tomlinson za tydzień tam gdzie zwykle-krzykną Nathan z balkonu 
-po co?-Loui spytał 
 -a to ci nie powiedziały?-powiedział zły
-nie zdążyły bo płakały-powiedział niby zaciekawiony
-twoja BYŁA dziewczyna woli mnie od takiego palanta i chce się z tobą spodka za tydzień- dał nacisk na 2 słowo
-chce to od niej usłyszeć - przygryzł dolną wargę a ten gdzieś wyszedł.
*** POV Emma***
Przenieśli mnie do innej sypialni. Nagle drzwi się otworzyły Nathan wizą mnie za przedramię i wyciągną na balkon a tam na podkurku stali wszyscy. Gdy spotkałam się ze wzrokiem Loui, nogi miałam jak z waty.
-no powiedz mu co tak naprawdę czujesz!- krzykną ale następne słowa powiedział tak abym tylko ja usłyszała-tylko bez wykrętów
-kocham Nathana-w oczach miałam łuzy 
-tak cie kocha że za rękę trzymać ją musisz?-spytał z drwiną
-może! Idź do środka-powiedział, zgodnie z poleceniem weszłam do środka a tam jakiś debil mnie przejął i zaprowadził mnie do pokoju zamykając na klucz. Zsunęłam się po ścianie i usiadłam na ziemi. Właśnie w tej chwili uświadomiłam sobie że mam telefon. Szybko go wyciągnęłam i napisałam SMS
16.23
Do: Misiek :*
Proszę ratuj mnie. Nie wytrzymam tak długo. Nie wiem co wymyśli ten palant. KOCHAM CIE PAMIĘTAJ :*
16:24
Od: Misiek :*
Coś wymyśle. Daj mi czas. Też cie bardzo kocham :*
16:24
Do: Misiek :*
Napisze wieczorem Kocham kocham kocham cie.
__________________________________________________
Hej miśki ;* No i jak?
A tak na przyszłość jak daje np.: 7 komentarzy następny rozdział. To pamiętajcie że ja odpowiadam czasami  i że na przykład od Stonki komentarze się powtarzają więc patrzcie ;*
I jak myślicie co dalej? 
Pytajcie na asku ;*

A tak z inej beczki co wy na to żebym zaczęła opowiadanie o Harrym? 
Pisze to dlatego że planuje nie więcej niż 100 rozdziałów na tym blogu. 

2 komentarze:

  1. Chyba się pomyliłaś powinno byc 46 nie chce się wtrącać bo masz juz pewnie swoj plan na to opowiadanie ale moim zdanie 54...55...56...do 59 rozdziałów wystarczy :) A co do opowiadania o Harrym mozesz zaczac pisac lub moze o Liamie :D Nie wiem ale jak moge to taka rada . Już nie na tego bloga na chyba ze planujesz na niego jeszcze duzo rozdzialow . popros w notce a raczej zapytj czy ktos nie bylby chetny rozglaszac twojego bloga. nie mowie ze to. Bede ja bp nie bede ale moze ktos sie znajdzoe .
    pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń